Mam 17 lat i mam dużą nadwagę

Ocena:
0
Witam wszystkich. Byłam dzisiaj na darmowym badaniu u dietetyka i się przeraziłam... Mam 175 i ważę 89,1 kg ! A BMI 29,1 nie wiem co robić... na dalsze wizyty nie pójdę, bo niestety nie mam pieniędzy... Prócz tego mam anemie, a w żadne diety "cud " i tabletki nie wierze... Nigdzie nie mogę dostać DOBREJ, SKUTECZNEJ I TANIEJ diety ( jadłospis ) Nie mam wiary i co raz trudniej mi z tym, co chwilę się obżeram i nic... Mam nadciśnienie i nerwicę serca, brak kondycji... Szukam na necie, ale nic nie ma ciekawego.. Doradzicie ? Pomożecie ?

3 odpowiedzi

Ocena:
0
Witaj!
To wszystko, o czym piszesz, brzmi poważnie i nie myśl, że bagatelizuję, ale sądzę, że nie trzeba wpadać w panikę:)
Po prostu należy podjąć decyzję o zmianie stylu życia i żywienia. Może wydawać się to zbyt trudne, zwłaszcza, że nie możesz na razie skorzystać ze specjalistycznej pomocy, ale póki co zachęcam do rozwiązywania problemu małymi krokami.
Na początek wprowadź proste zasady zdrowego odżywiania, czyli 4-5 posiłków, urozmaiconych i spożywanych regularnie. Ważne jest pierwsze śniadanie jedzone do godziny od wstania z łóżka, kolacja 2-3 godziny przed snem, odpowiednia ilość płynów (ok. 1 litr na 1000 kcal w diecie), głównie woda niegazowana.
Z diety wyklucz całkowicie słodkie (zwłaszcza gazowane) napoje, słone przekąski (np. chipsy, solone orzeszki itp.), wszelkie produkty wysokoprzetworzone. Ogranicz do minimum spożywanie słodyczy, a jeśli już, to wybieraj te naprawdę dobrej jakości i spożywaj je tylko okazjonalnie. Zrezygnuj ze słodzenia kawy, herbaty, jak również z dosalania potraw (nie mam na myśli całkowitej rezygnacji z soli).
Natomiast w Twojej diecie nie może zabraknąć produktów zbożowych z grubego przemiału, chudych mięs, wędlin wysokiej jakości, półtłustego nabiału, w tym fermentowanych produktów (kefiry, jogurty), wartościowych tłuszczów (np. oliwa z oliwek, olej lniany, niewielka ilość masła), ryb, warzyw! i owoców. Doskonałym uzupełnieniem zdrowej diety są otręby, kiełki, orzechy, pestki, nasiona.
Mimo braku kondycji, wprowadź (stosownie do swoich możliwości) jakąś aktywność fizyczną, chociaż 30 minut dziennie, można zacząć od spacerów, później marsz lub nordic walking, aerobik, pływanie, czy rower. Wybierz coś, co lubisz najbardziej.
Nie stawiaj sobie na razie wielkiego celu, ale wybierz małe kroki, a jeśli zdarzy Ci się znowu ulec obżarstwu, jak to nazywasz, to nie załamuj się, nie wycofuj, zostaw to za sobą i dalej do przodu.
Wielu osobom to się przydarza, jednak ważne, żeby taka sytuacja nie determinowała naszego stylu życia i żywienia. Po prostu nie utożsamiaj się z tym, ale z nowymi decyzjami, które podjęłaś, że chcesz zmian, zdrowszego życia, lepszego wyglądu.
Podam Ci linki do przykładowych diet redukcyjnych dla kobiet. Mam nadzieję, że ułatwi to ułożenie własnego jadłospisu:
http://fitdietetyk.pl/czytelnia/176/redukcja-tkanki-tluszczowej-1600kcal/
http://fitdietetyk.pl/czytelnia/179/ujedrnienie-1800kcal/
Życzę powodzenia:)
W internecie jest wiele artykułów i informacji, dzięki którym zdobędziesz wiedzę na temat odchudzania. Na początek proponuje ci zapoznać się z artykułem http://beactive.pl/odchudzanie/co-jesc-aby-schudnac. Mam nadzieję, że przydadzą ci się te informacje
Odpowiedz w tym wątku
Ocena:
0
Sądze że spokojny pilates będzie dobry na początek a poza tym trzeba zacząć odżywiać się zdrowo, jest teraz masę artykułów na ten temat więc wystarczy tylko poświęcić trochę czasu i poczytać bo nikt nie da Ci wszystkiego na tacy całkiem za free
Na pewno musisz zacząć konsekwentnie ćwiczyć - ja od pół roku wstaję 45min wcześniej tylko po to, żeby pobiegać rano z psem, więc nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że "nie mają czasu". Mam też siłownię na świezym powietrzu i z niej korzystam z kolei wieczorami. Nie myśl - żadna ze mnie sportsmenka, po prostu miałam ogromny problem z nadwagą; w moim przypadku dochodzi niedoczynność tarczycy. Darmową dietę znajdziesz na talieos; wszystko można bez nakładu finansowego tylko trzeba chcieć się samemu zmobilizować. Nie wierz w żadne tabletki - to pic na wodę. Postaw sobie cele i je realizuj. Ja zrzuciłam 15kg w pół roku, więc wiem, że wszystko jest możliwe, a każdy efekt potęguje moje zaangażowanie i konsekwentność. Trzymam kciuki!
Odpowiedz w tym wątku